Szeroki zakres usług fryzjerskich i kosmetycznych.

Czy używanie nawilżających kremów w zimie w czasie mrozów może nam zaszkodzić?

Czy używanie nawilżających kremów w zimie w czasie mrozów może nam zaszkodzić?

Z chwilą nadejścia zimy i spadkiem temperatury, mamy ochotę otulić szyję ciepłym szalikiem, a twarz gęstym kremem. Gdy nałożymy lekki krem czujemy się niekomfortowo, ponieważ mamy wrażenie, jakby skóra była goła na mrozie. Mamy również przeświadczenie, że gdy użyjemy kremu nawilżającego to grozi nam odmrożenie. Brzmi to w sumie logicznie, ponieważ krem nawilżający może zawierać w swoim składzie od 50% do 80% wody. A woda w czasie mrozu przekształca się w lód.

Ale czy może nam zamarznąć na twarzy?

Temperatura na powierzchni twarzy nawet w czasie dużego wychłodzenia nie spada poniżej 32º C. Kiedy rozprowadzamy krem na twarzy, kosmetyk podgrzewa się do temperatury skóry. Dlatego woda w nim zawarta nie zdąży się przekształcić w lód. Ale trzeba dać jej chwilę, aby się wchłonęła. Najlepiej nanieść  krem na około 30 min przed wyjściem z domu. Jeśli regularnie wychodziłybyśmy na mróz z wilgotną twarzą, skóra odwodniłaby się. Więc jeśli nie zamierzamy przebywać na dworzu zbyt długo nie musimy rezygnować z naszego lekkiego, nawilżającego kremu, który używałyśmy w lecie. Wystarczy, że przypudrujemy twarz lekkim pudrem, by stworzyć efekt „poduszki powietrznej”. Jeśli zaś planujemy dłuższy spacer, wystarczy, że użyjemy kremu na noc, który jest gęstszy. Ciężkie, gęste, tłuste kremy będą nam niezbędne, ale wtedy, gdy planujemy dłuższy pobyt na mrozie i większy wysiłek. W czasie uprawiania sportów zimowych, wysiłek fizyczny powoduje wyższą aktywność naczyń krwionośnych i wtedy szybciej wyparowuje wilgoć. Sprawdzą się wtedy kremy z bazą, która zawiera silikony. Doskonale zatrzyma ona wilgoć, a sama nie zostanie wchłonięta przez skórę i nie wyrządzi jej żadnej krzywdy.

Ale jeśli w czasie mrozów wybieramy się tylko na krótki spacer, do pracy czy na zakupy i nie ma potrzeby używania gęstych kremów, to czy musimy cokolwiek innego nakładać?

Gdy z zimna wejdziemy do ciepłego pomieszczenia, nie jest to mniej szkodliwe, niż gdy wychodzimy na zewnątrz. Jeśli różnica temperatur jest większa niż 20° C skóra nie zdąży normalnie się zaadaptować i też się odwodni. A kiedy po przebywaniu na mrozie pali skóra na twarzy, to właśnie wtedy zachodzą w niej procesy odwodnienia. Co wtedy zrobić? Jeśli to możliwe, umyć twarz wodą o komfortowej temperaturze, a potem nanieść krem. Najlepiej żeby w jego skład wchodziły składniki odżywcze i wzmacniające naczynka krwionośne np.: witaminę C, E, aloes, algi. Wszystkie te składniki zawiera  krem firmy Klapp z linii Immun Daily Cream Protection (dostępny w naszym salonie). Jest to lekki, nawilżający krem, który został stworzony dla wzmocnienia systemu obronnego skóry. Substancje w nim zawarte ( ekstrakty z aloesu i alg oraz Wit.E) działają przeciwalergicznie, łagodzą podrażnienia i przeciwdziałają uszkodzeniom płaszcza hydro-lipidowego naskórka. Ponadto krem ten chroni skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych (dzięki zawartości oleju kukurydzianego, olejku jojoba, oleju sojowego oraz masła Shea), w tym działaniem promieniowania UV oraz dużymi wahaniami temperatur. Zawiera również Wit.C, aby wzmacnia kruche i delikatne ściany naczyń krwionośnych, które bardzo szybko ulegają trwałemu uszkodzeniu bez odpowiedniej ochrony przed agresywnymi czynnikami środowiskowymi. Przez to, że biotechnologiczne substancje aktywne wzmacniają właściwy skórze system obronny i uspokajają podrażnioną skórę, jest to krem, który zaspokoi wszelkie potrzeby przed wyjściem na mróz i po powrocie z niego. Idealny dla skóry suchej i wrażliwej, płytko unaczynionej ze skłonnością do alergii.

daily-cream-protection-50-ml_maxi

Author Info

Ela

Zapisz się online!